
Wyzwanie
Duże, wielostanowiskowe biuro w wysokościowcu - dużo szkła, betonu i widoku na miasto, ale też dużo powtarzalnych elementów: rzędy biurek, modułowe szafki i regały, stonowana kolorystyka. Przestrzeń funkcjonalna, ale "zimna" - bez punktów, które przełamałyby powtarzalność układu open space i dały oku miejsce odpoczynku. Klient chciał wprowadzić zieleń, która nie będzie tylko dodatkiem na parapecie, ale realnie zmiękczy charakter biura i wykorzysta już istniejące elementy - regały modułowe, zabudowę recepcji, szafki - jako naturalne miejsca dla roślin.
Nasze podejście
Zamiast rozstawiać pojedyncze doniczki przypadkowo, zaplanowaliśmy nasadzenia warstwowo - w trzech strefach o różnej funkcji:
- Strefa wejściowa (recepcja) - zabudowa w jasnym drewnie z wbudowaną donicą, w której rośliny od razu budują pierwsze wrażenie i "miękko" kontrastują z chłodną, ciemną okładziną ściany za ladą.
- Strefa biurek i regałów modułowych - mniejsze rośliny doniczkowe rozstawione na szafkach, regałach i lokerach, które wypełniają puste przestrzenie między modułami i dzielą stanowiska pracy bez stawiania dodatkowych ścianek.
- Strefa okien - wysokie rośliny w donicach podłogowych, ustawione przy przeszkleniach z widokiem na miasto, gdzie duża ilość naturalnego światła pozwala na gatunki o dużych, dekoracyjnych liściach.
Dobór gatunków był podyktowany warunkami biura typu open space: zmienne nasłonecznienie w zależności od pory dnia, klimatyzacja, niska częstotliwość podlewania i konieczność łatwej pielęgnacji bez stałej obsługi ogrodnika na miejscu.
Rozwiązanie
W strefie recepcji i na szafkach postawiliśmy na aglaonemy - gatunek odporny na niższe natężenie światła, z dekoracyjnym, srebrzysto-zielonym rysunkiem liścia, który dobrze znosi warunki biurowe. Na biurkach i regałach modułowych pojawiły się sansewierie i zamiokulkasy - rośliny wymagające minimalnej pielęgnacji, tolerujące nieregularne podlewanie, idealne do przestrzeni bez stałego nadzoru. Przy oknach i na wyższych donicach podłogowych zastosowaliśmy monstery (prowadzone na słupkach korowych) oraz storczyki bananowca (strelicje) - gatunki o dużych liściach, które przy dobrym doświetleniu budują wyraźny, „architektoniczny” akcent i skutecznie wypełniają wysokie, puste narożniki. Epipremnum uzupełniło regały modułowe, oplatając słupki i wprowadzając ruch pnący tam, gdzie konstrukcja była zbyt geometryczna i sztywna.
Efekt
To samo biuro, ale z wyraźnie zdefiniowanymi punktami odniesienia: recepcja, która od progu sygnalizuje dbałość o detal, strefa biurek z naturalnymi „przerywnikami” między stanowiskami, oraz strefa okienna, która wykorzystuje widok i światło zamiast zostawiać go pustym. Rośliny przejęły funkcję, którą normalnie pełniłyby dodatkowe elementy aranżacji wnętrza - bez inwestycji w nową zabudowę czy meble działowe. To dobry przykład na to, że w biurze typu open space zieleń nie musi być punktowym dodatkiem - może stać się elementem porządkującym całą przestrzeń, jeśli dobór gatunków i miejsc jest przemyślany od początku.









