Okrągła instalacja ścienna wykonana z mchu w różnych odcieniach zieleni, której odbicie widoczne jest w dużym lustrze umieszczonym tuż obok, nad dwoma białymi krzesłami.

–

W strefie wypoczynku przy hotelowym basenie zamontowaliśmy dwie okrągłe ściany z mchu stabilizowanego, w miejscu dotychczasowych luster. Obie powstały z gotowych segmentów, które złożyliśmy na miejscu. Jedną z nich, ze względu na wgłębienie w ścianie, musieliśmy dodatkowo osadzić na stelażu z desek.

Punkt wyjścia

Strefa przy basenie jest jasna, kamienna, z białymi meblami i chłodnym, niebieskim światłem wody. Lustra odbijały to światło, ale nie wnosiły do wnętrza ani koloru, ani faktury. Potrzebna była zieleń, która nie zależy od światła dziennego i podlewania, a przy tym dobrze wygląda z bliska, bo ściany znajdują się tuż przy miejscach do siedzenia.

Co zaproponowaliśmy

Przygotowaliśmy i zamontowaliśmy dwie okrągłe ściany z mchu, wpisane w istniejące okrągłe ramy po lustrach. Zakres prac obejmował dostawę segmentów, przygotowanie podłoża (w jednej ścianie budowę stelaża), montaż oraz wykończenie łączeń.

Gotowe segmenty, złożone na miejscu

Obie ściany powstały wcześniej i na miejsce trafiły w częściach. Podział na segmenty ułatwia transport i wniesienie dużych, okrągłych paneli do wnętrza. Przed montażem zabezpieczyliśmy podłogę folią, a krawędzie ram okleiliśmy taśmą, żeby w strefie spa nie zostawić śladów prac. Segmenty przykleiliśmy do podłoża klejem montażowym, dopasowaliśmy do siebie, a łączenia uzupełniliśmy mchem, tak żeby ściana wyglądała jak jedna całość.

Stelaż z desek we wnęce

Jedna z ram miała wgłębienie, więc zanim przykleiliśmy mech, wypełniliśmy je stelażem z desek. Stelaż daje stabilne, równe podłoże dla panelu. Każdą belkę wypoziomowaliśmy poziomicą, bo krzywizny pod mchem nie da się już potem poprawić.

Mech: dwa rodzaje, kilka odcieni

W kompozycji połączyliśmy mech poduszkowy (zaokrąglone kępy, które dają wyraźny relief) z chrobotkiem reniferowym, czyli porostem, który w branży potocznie nazywa się mchem. Użyliśmy kilku odcieni zieleni oraz szarozielonych akcentów. „Stabilizowany” oznacza zakonserwowany: taki mech nie rośnie, nie potrzebuje wody ani światła, a zachowuje kolor i miękkość.

Ile pracy stoi za dobrze wyglądającym mchem

Ściana z mchu wygląda na prostą dopiero wtedy, gdy jest dobrze zrobiona. Układ odmian i odcieni planujemy przed klejeniem, żeby jasne i ciemne plamy tworzyły naturalną, nieregularną kompozycję, a nie powtarzalny wzór. Każdy fragment dobieramy i układamy ręcznie, dociskamy do podłoża i poprawiamy na miejscu. Najwięcej uwagi wymagają łączenia segmentów: widoczna przerwa albo nagła zmiana odcienia są zauważalne z kilku metrów i psują efekt całej ściany.

Efekt

Dwie okrągłe ściany z mchu stały się głównym akcentem strefy wypoczynku przy basenie: wnoszą kolor i naturalną fakturę w miejsce luster. Nie wymagają podlewania ani światła dziennego, a ich pielęgnacja sprowadza się do delikatnego usuwania kurzu miękkim pędzlem. Zasady opisaliśmy w artykule o pielęgnacji mchu stabilizowanego.

Planujecie zieleń w strefie spa albo przy basenie? Opiszcie nam projekt. Przed doborem rozwiązania sprawdzimy wilgotność, wentylację i światło w miejscu montażu.

Dane realizacji:

Miasto:Warszawa
Branża klienta:hotelarstwo: strefa spa przy basenie hotelowym
Skala:dwie okrągłe ściany z mchu stabilizowanego
Usługa:ściany z mchu stabilizowanego - dostawa i montaż z gotowych segmentów, w tym stelaż z desek we wnęce
Rok realizacji:2026

Dwie osoby w czarnych koszulkach z napisem „Rosliny dla biura”, klęczące na szarej powierzchni w pomieszczeniu z dużym, okrągłym oknem.
Pracownik montuje panele na ścianie z dwoma dużymi okrągłymi oknami, a przed jednym z nich stoi drabina.
Duże okno łukowe otoczone drewnianą ramą, a po prawej stronie stoi metalowa drabinka.
Dwóch pracowników w markowych czarnych koszulkach używa poziomicy, aby wyrównać drewnianą ramę przy fioletowej ścianie.
Dwóch pracowników w niebieskich rękawiczkach nakłada klej na duży pionowy panel pokryty zielonym mchem.
Ręka w rękawiczce nakłada biały klej na okrągłą tabliczkę z zieloną obwódką z mchu.
Osoba stojąca na drabinie montuje dużą, okrągłą kompozycję artystyczną z mchu, przeznaczoną do zawieszenia na ścianie.
Osoba ubrana w koszulkę z logo „Rosliny dla biura” montuje okrągłą dekorację ścienną wykonaną z zakonserwowanego zielonego mchu.
Kryty basen z niebieskim oświetleniem, podświetlonymi ścianami i metalową ławką przy brzegu.
Białe leżaki i małe okrągłe stoliki ustawione przed dużymi, świecącymi bursztynowymi panelami.
Osoba widziana od tyłu, stojąca przed dużą ścianą pokrytą zielonym mchem, ubrana w czarną koszulkę z napisem „Rosliny dla biura”.
Ręce w niebieskich rękawiczkach lateksowych, układające pionową ścianę z teksturowanego zielonego mchu.
Rząd białych leżaków wzdłuż basenu, z świecącymi bursztynowymi panelami ściennymi i okrągłą dekoracją ścienną z zielonego mchu.
Okrągła dekoracja ścienna z mchu na jasnej ścianie z białymi fotelami, odbijająca się w sąsiednim lustrze.
Okrągła instalacja ścienna wykonana z mchu w różnych odcieniach zieleni, której odbicie widoczne jest w dużym lustrze umieszczonym tuż obok, nad dwoma białymi krzesłami.
Katarzyna Konopacka
O autorze

Katarzyna Konopacka

Key Account Manager

Kasia jako Key Account Manager pomaga klientom odkrywać, jak dobrze zaprojektowana zieleń może zmienić charakter przestrzeni. Od pierwszego spotkania stara się przede wszystkim zrozumieć potrzeby i oczekiwania klienta, a następnie znaleźć rozwiązania, które będą dobrze wyglądać, sprawdzą się w codziennym użytkowaniu i pozostaną spójne z charakterem wnętrza.

W pracy łączy swobodę w budowaniu relacji z dużą uważnością na szczegóły. Lubi projekty, w których może być blisko klienta i wspólnie z nim przejść drogę od pierwszego pomysłu do gotowej realizacji. Wierzy, że najlepsze współprace zaczynają się od dobrej rozmowy i kończą przestrzenią, z której naprawdę chce się korzystać.

Poza pracą ceni czas spędzany wśród ludzi, ale również chwile, które pozwalają zwolnić i nabrać dystansu. Lubi odkrywać nowe miejsca, szukać inspiracji i obserwować, jak różne przestrzenie wpływają na nasze samopoczucie.

Więcej wpisów: Katarzyna Konopacka