Nowoczesna kuchnia biurowa z roślinami na półkach i wiszącą zielenią przy suficie. Nad drewnianymi szafkami i kuchenkami mikrofalowymi widać odsłonięte rury. Jasne oświetlenie podkreśla przestronność pomieszczenia.
Nowoczesna strefa wypoczynkowa w biurze z drewnianymi stołami, fioletowymi krzesłami, dużą lampą wiszącą oraz widokiem na budynki miasta widoczne przez okna.
Nowoczesne biuro typu open space z białymi biurkami, regulowanymi ramionami do monitorów i pustymi drewnianymi szafkami; w tle widoczne są duże okna.
Mężczyzna w czarnej bluzie z kapturem stoi w biurze wypełnionym roślinami doniczkowymi ustawionymi na półkach i biurkach, otoczonym białymi ścianami i meblami.
W nowoczesnej przestrzeni biurowej ze szklanymi ścianami i białymi meblami ustawiono półki wypełnione doniczkowymi roślinami zielonymi oraz skrzynkę na kwiaty.
Nowoczesny kącik kuchenny z drewnianymi szafkami, kuchenką mikrofalową, ekspresem do kawy, naczyniami oraz różnymi roślinami doniczkowymi na półkach i wzdłuż ściany.
Nowoczesne biuro typu open space z drewnianymi donicami wypełnionymi zielonymi roślinami, białymi szafkami, biurkami oraz niebieskim sufitem z odsłoniętymi kanałami wentylacyjnymi i rurami.
Osoba stojąca na drabinie podlewa wiszące rośliny zielone nad nowoczesną przestrzenią biurową z odsłoniętymi rurami sufitowymi i przegrodami ze szkła matowego.
Na stole w holu nowoczesnego biura stoi zielona roślina doniczkowa, a na ścianie widnieje neonowy napis „But first coffee.”.

Wyzwanie

Nowoczesne biuro w warszawskim wieżowcu, zaprojektowane z rozmachem - kolorowe strefy funkcjonalne (fioletowa, niebieska, terakotowa), industrialne, odsłonięte instalacje na suficie, drewniane meble kuchenne i długie, otwarte ciągi biurek. Mocny, spójny projekt wnętrz, który jednak wymagał żywej zieleni dopasowanej do już zaprojektowanej architektury - nie jako dodatku na końcu, ale jako elementu integralnego z konstrukcją: podwieszanymi "korytarzami" nad kuchnią, drewnianą zabudową między biurkami, otwartymi półkami przy strefie socjalnej.

Nasze podejście

Zamiast jednego rozwiązania na całe piętro, zaplanowaliśmy zieleń osobno dla każdej strefy funkcjonalnej:

  • Strefa kuchenna i socjalna - rośliny pnące poprowadzone wzdłuż białych, podwieszanych konstrukcji sufitowych nad wyspą kuchenną, tak by swobodnie opadały w dół, zamiast stać w donicach na blacie. Uzupełnieniem są mniejsze rośliny doniczkowe na otwartych, drewnianych półkach wzdłuż ściany.
  • Ciągi komunikacyjne i strefy pracy - donice wbudowane bezpośrednio w zabudowę między klastrami biurek, wykonane w tym samym drewnie co pozostałe meble biurowe, dzięki czemu zieleń nie wygląda jak osobny element, tylko część zaprojektowanej stolarki.
  • Zaplecze logistyczne - mobilny regał transportowy na kółkach, na którym rośliny są aklimatyzowane i przygotowywane przed rozstawieniem w docelowych miejscach biura - element naszej codziennej pracy serwisowej, zwykle niewidoczny dla klienta.

Rozwiązanie

W strefie kuchennej i przy podwieszanych konstrukcjach sufitowych wykorzystaliśmy epipremnum (złocień) - gatunek, który przy dobrym oświetleniu potrafi swobodnie opadać na kilkadziesiąt centymetrów, tworząc efekt "zielonej kaskady" bez potrzeby częstego przycinania. Na otwartych półkach i w donicach przy biurkach postawiliśmy na zróżnicowany zestaw gatunków łatwych w utrzymaniu - sansewierie, chlorofytum (zielistka) i dracaeny - dobranych pod kątem różnej wysokości i faktury liścia, żeby kompozycja nie była monotonna. W drewnianych donicach wbudowanych w zabudowę biurek zastosowaliśmy zamiokulkasy i strelicje - rośliny odporne na warunki open space i niewymagające stałego nadzoru.

Efekt

Zieleń, która nie stoi obok architektury biura, tylko z niej wynika - pnącza schodzące z konstrukcji sufitowych podkreślają linie zabudowy zamiast je zasłaniać, a donice wbudowane w meble sprawiają, że rośliny wyglądają, jakby były częścią pierwotnego projektu wnętrza. To dobry przykład na to, że najlepsze efekty daje planowanie zieleni równolegle z projektem wnętrza, a nie jako telefon po fakcie - więcej roślinności zmieściło się tam, gdzie architekci zostawili na to przestrzeń, zamiast szukać wolnych kątów pod gotowy układ mebli.